|
Dokumentacja miejsc w regionie, które mają szansę pojawić się w filmie "Świętokrzyskie sztetle"
Czwartek, 19 Sierpień 2010Dziś i wczoraj miała miejsce dokumentacja miejsc, które mogą pojawić się w nowym (dofinansowanym w ramach ŚFAF) dokumentalnym filmie "Świętokrzyskie sztetle".
Jest to film dokumentalny, o walorach artystycznych, niezwykle ważny społecznie. Tym razem nie jest to film stricte promocyjny jakie znamy z ŚFFP. Ma w swym temacie wywoławczym przerwać polskie milczenie w kwestii Pogromu, ale mimo to ma on też swoją misję wizerunkową - ma bowiem przełamać ten tylko czarny obraz Kielc, Kielecczyzny i Polski, obecny na świecie w kontekście relacji polsko-żydowskich. Pomysł tego filmu bardzo spodobał się panu marszałkowi Adamowi Jarubasowi, który aby pomóc w powstaniu tego potrzebnego i ważnego filmu, wspólnie z ROTem postanowił utworzyć obok ŚFFP także Świętokrzyski Fundusz Artystyczno-Filmowy (ŚFAF) i w ramach niego dofinansować ten film kwotą 500 tys. zł.
Po wcześniej odwiedzonych i zdokumentowanych Kielcach, Chmielniku i Chęcinach, teraz reżyser wraz z koordynatorem ŚFAF z ramienia ROT WŚ odwiedzili kolejne proponowane lokacje: Nowy Korczyn, Końskie i Bodzentyn.
Szukamy miejsc o wielkim dziedzictwie Polskich Żydów, ale także - a może przede wszystkim - miejsc, gdzie dziś sami Polacy wspaniale dbają o to wspólne dziedzictwo. Wzorcowy jest tutaj oczywiscie Chmielnik z jego festiwalem oraz powstającym nowoczesnym centrum-muzeum "Świętokrzyski sztetl". Bardzo budująca jest działalność Towarzystwa im. Dawidka Rubinowicza, które m.in. wspaniale odnowiło kirkut. Szlak dokumentacyjny zawitał także do Końskich. Być może w filmie zostaną także wykorzystane interesujące makiety rekonstruujące zabytki dawnych Końskich - przepiękną drewnianą synagogę oraz Annotarg.
Ten film to także okazja do zaproszenia aby społeczności żydowskie na świecie pomogły nam w dabniu o to wspólne dziedzictwo. Tu dobrym przykładem jest Nowy Korczyn, który niebawem rozpoczyna projekt rewitalizacji, a gdzie pozostaje rozpadająca się synagoga. Władze miejscowości bardzo chciałyby o nią zadbać, tym bardziej że jest to niezwykła architektura, ale niestety względy formalne (teren należy do gminy żydowskiej) jak i finansowe na to nie pozwalają. To przykład sytuacji, gdzie jest wola, ale gdzie potrzeba współdziałania obu stron - których spotkanie i ponowne zaprzyjaźnienie ma być tematem filmu.
Jednym z celów tego filmu ma być właśnie uświadomienie światu, w tym społecznością żydowskim na świecie, że: tu jest wspaniałe dziedzictwo polsko-żydowskie, tu nie trzeba się bać przyjeżdżać. Chcemy wysłać komunikat: odwiedzajcie nasz region i kraj! I to nie tylko (a nawet coraz rzadziej) jako cmentarz, lecz jako przyjazną krainę, gdzie przez wieki rozwijała się kultura żydowska, gdzie są wspaniałe zabytki, miejsca i muzea. Do tego chcemy dołączyć dodatkowy komunikat: włączcie do tego dzieła razem z nami.
|










